Jak zwykle mam problem ze systematycznością, szczególnie na początku, bo to nie jest ani trochę ciekawe i ani trochę zachęcające pisać coś, czego i tak nikt nie czyta. Nad morzem ogarnęła mnie niesamowita energia, chęć działania i zmian, jednak upały które panowały nie mobilizowały mnie do działania, a teraz, po tak długiej przerwie sama się w tym wszystkim pogubiłam i nie wiem co chciałam zrobić, co planowałam i jak cały mój idealny plan na życie zrealizować, dlatego wstawiam akwarelkę którą namalowałam dla koleżanki na urodziny. Tworząc ją byłam zachwycona, teraz stwierdzam, że się nie popisałam i w sumie odrobinę wstydzę się ją tutaj wstawiać, ale coś by wypadało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz